| Kawał | Kategoria: Różne, |
Marek kafarek
|
|
|
| Wchodzi facet do autobusu, taki himen z niego... no i wchodzi i mówi: Jestem Marek! Marek kafarek! i nigdy nie kasuje biletu! Kierowca bał się kafarka, więc mówił: ależ proszę... dobrze, dobrze, proszę... Następnego dnia sytuacja się powtarza: Jestem Marek! Marek kafarek! i nigdy nie kasuje biletu! ależ oczywiiiścieeee...proszę bardzo... Mija tydzień.. Dwa tygodnie.. Miesiąc... a sytuacja się powtarza. W końcu poirytowany kierowca autobusu poszedł na siłownie, napakował się, wziął sterydy... Po prostu od tych mięśni już nie mógł się prawie zmieścić za kierownicą! Tak jak przewidywał kierowca sytuacja się powtórzyła... Jestem Marek! Marek kafarek! i nigdy nie kasuje biletu! Kierowca autobusu wychodzi ze swojej 'kabiny' i mówi: BO CO?! .. a Marek odpowiada: Bo mam miesięczny :) Naciśnij by skopiować i wysłać linka: |
||
©2011 JokeSeek.pl